Nauki przedmałżeńskie – kiedy, gdzie i jak?
![]() |
Nauki przedmałżeńskie. Sama nazwa budzi grozę i niemiłe skojarzenia. Znajomi opowiadają żałosne historie? Dowcipy? Mówią o straconym czasie? Eh, trzeba wziąć sprawy w swoje ręce! Nie taki "diabeł" straszny…
Na 8 miesięcy przed
- Po pierwsze, zacznij się nimi interesować na 8 miesięcy przed planowanym ślubem. Wtedy to możesz poznać oferty, jakkolwiek to dziwnie nie zabrzmi. Nie jest konieczne, aby nauki pobierać tylko we własnej parafii, czy w miejscu, gdzie będziecie brali ślub. Możecie wybrać cykl tzw. „wieczorków dla zakochanych”, czy spotkań weekendowych.
Zważywszy na to, że nauki przedmałżeńskie trwają 10 tygodni, 4 miesięce przed ślubem to Wasz deadline na podjęcie ostatecznej decyzji.
Czy można być zwolnionym z nauk przedmałżeńskich?
- Po drugie – być może okaże się, że nauki nie są konieczne. Musisz mieć odpowiednie zaświadczenie z religii (ostatnia klasa liceum), niektóre szkoły mają w swoim programie cykl katechez poświęconych małżeństwu. Zaliczenie ostatniej klasy powoduje, że dostajesz zaświadczenie, które zwalnia Cię z nauk przedślubnych. Uwaga, jeśli Ty masz taką możliwość, a Twój narzeczony nie… to niestety i tak musicie iść na ten kurs razem. Zresztą, między Bogiem a prawdą, maturzysta ma inne emocje, podejście do małżeństwa, niż 30-latek. A nie oszukujmy się, coraz później decydujemy się na wstąpienie w związek małżeński.
Sam kurs przedmałżeński jest „bezbolesny”, nie kończy się egzaminem… zamiast zaliczenia jest lista obecności. Czasem organizowane są tzw. skupienia przedślubne. Potem pozostaje zaniesienie zaświadczenia do parafii.
Księża często zapraszają na nauki przedmałżeńskie parę, małżeństwo, które opowiada o problemach, szczęściu i wszystkim tym co im się w małżeństwie przydarzyło oraz jak sobie z tym radzili. Takie świadectwo małżeństwa oraz realne sytuacje cieszą się dużym zainteresowaniem i często wielu parom pomagają.
Podobne artykuły: | Polecamy: |




